Układanie płytek – poradnik dla początkujących glazurników

Gdy się ma do dyspozycji tylko jedno podejście, należy dobrze się przygotować do próby, by za pierwszym razem osiągnąć zamierzony efekt. Położyć płytki każdy może sam. Nie jest to trudne zadanie. Poradnik pomoże zebrać fakty i doświadczenia, jakie każdy posiada i ubrać je w usystematyzowaną formę, by łatwiej było złożyć wszystkie elementy w całość.

Zacząć należy od rzeczy, bez których nie da się wykonać, choćby najprostszej pracy.

1. Narzędzia

  1. układając płytki łazienkowe lub płytki kuchenne sprawdza się ich orientację poziomą i pionową. Rozpoczynając budowę domu, można rozważyć zakup urządzenia, jakim jest poziomica laserowa. Ma tę przewagę nad tradycyjną, że może prezentować dane w płaszczyźnie, oznaczając poziom na wszystkich ścianach jednocześnie. Podczas gdy, najczęściej używane poziomice z libellą orientują dwa punkty w przestrzeni jako odcinek. Niestety zakup poziomicy elektronicznej to zakup w granicach kilkuset do ponad tysiąca złotych.
  2. terakota jest materiałem twardym i kruchym, przez co wymagającym. Do obróbki ceramiki służy przyrząd do cięcia prostego lub po łukach. Elementem tnącym jest ostrze z węglika spiekanego. W wersji do cięcia krzywych narzędzie zaopatrzone jest w szablony, według których dzieli się detale. Przy większej ilości prac wykończeniowych dobrym pomysłem będzie zakup urządzenia z tarczą tnącą chłodzoną płynem.
  3. kolejnym urządzeniem, które ułatwi i przyspieszy pracę, jest mieszadło wolnoobrotowe. Wolnoobrotowe, z odpowiednią końcówką mieszającą, aby nie napowietrzać zbytnio mieszanki kleju, co może spowodować zbyt szybkie wiązanie. Dopełnieniem zestawu będzie:
    • – linijka i ołówek
    • – sznurek
    • – gąbka i wiadro
    • – szpachelka zębata
    • – wzornik do cięcia skomplikowanych profili
    • – miara
    • – szczypce do ceramiki
    • – gumowy młotek, którym równamy płytki ceramiczne
    • – koryto i kielnia
    • – gumowa packa do nakładania fugi.

Jeśli nie planujesz zostać zawodowym glazurnikiem i remontujesz raz na kilka lat, zamiast zakupu rozważ wynajem narzędzi w Boels. Wynajmując przynajmniej część droższego sprzętu, będziesz mieć dostęp do profesjonalnego sprzętu, a sama cena wypożyczenia będzie dużo niższa niż zakup.

2. Materiały

– w zależności od tego, czy będą to płytki do kuchni, czy płytki do łazienki, musimy zakupić odpowiedni rodzaj kleju. Najlepszy do płytek montowanych na powierzchniach drewnianych lub drewnopodobnych jest klej dyspersyjny. Handel oferuje go w formie pasty gotowej do użycia. Jedna z powierzchni musi być chłonna, gdyż klej zyskuje wytrzymałość przez odparowanie wody. Jeśli nie można usunąć starej glazury, do przyklejenia nowych płytek należy użyć kleju o podwyższonej mocy wiązania, zarazem elastycznego.

– kolor fugi może diametralnie zmienić efekt. Do mozaiki najbardziej pasuje neutralna biel. Należy ostrożnie operować barwą, ponieważ niewłaściwie dobrana może zdominować małe elementy. Do kamiennych płytek trzeba dopasować spoinę o identycznej barwie.

– grunt posłuży do wzmocnienia naprawianych powierzchni i zwiększy ich nośność.

– uszlachetniacze spełniają różne zadania. Kiedy temperatura na zewnątrz spada w okolice zera, a w tym czasie prowadzone są prace posadzkarskie, do kleju należy dodać plastyfikator, który opóźni zamarzanie wody w. Natomiast płytki w łazience klei się z dodatkiem środka zapewniającego wodoodporność.

POLECAMY:   Produkty podłogowe i posadzki w domu

– masa szpachlowa służy do napraw powierzchni, na których osadzane są kafelki.

3. Przygotowanie podłoża

Płytki ścienne lub innego rodzaju należy kleić na starannie przygotowany grunt. Powierzchnia musi być czysta i niezakurzona. Jeżeli ściany mają ubytki, należy załatać je punktowo lub przy nierównościach zajmujących znaczną powierzchnię, zaciągnąć równą warstwą masy szpachlowej. Natomiast do naprawy zniszczonej podłogi najlepsza jest wylewka samopoziomująca.

4. Od czego rozpocząć klejenie?

Układanie płytek rozpoczynamy od przeliczenia ilości warstw wraz ze spoinami. Na wysokości jednej płytki wraz ze spoiną, wyznacza się poziomicą i sznurkiem dolną linię drugiego rzędu płytek. W razie, gdy podłoga jest krzywa, w najszerszym miejscu jw. pasujemy płytkę ze spoiną. Resztę przestrzeni wypełnia się dociętymi kaflami. Drugą linię układa się na prowizorycznie zainstalowanej listwie.

5. Dozowanie kleju

Warstwa kleju mocująca np. płytki podłogowe jest zależna od zaleceń producenta. Zwykle jest to od 2 do 5 mm, choć są produkty, których warstwa może sięgać do 20 mm. Z reguły zbyt gruba warstwa spoiwa może poprzez skurcz podczas wiązania doprowadzić do pękania glazury.

6. Spoinowanie

Należy poczekać do całkowitego wyschnięcia kleju, by rozpocząć fugowanie. Odnośne informacje znaleźć można na etykiecie produktu. Biorąc pod uwagę różną grubość warstwy spoiwa, temperaturę, w jakiej następuje wiązanie i wilgotność ścian, warto przesunąć czas spoinowania o jeden dzień od oznaczonego przez producenta. Fugę nakłada się na czyste płytki. Należy usunąć resztki kleju (np. odkurzaczem) i przetrzeć krawędzie lekko wilgotną gąbką. Szczególną uwagę należy zwrócić na to, by gąbka była LEKKO wilgotna! Gęstość masy powinna być taka, by nie spływała z packi podczas nakładania. Przed rozpoczęciem pracy dobrze jest sprawdzić, czy pigment fugi nie pozostawia śladów na płytkach. Jest na to sposób. Impregnat do glazury zabezpieczy jej powierzchnię przed przebarwieniami. Masę nakłada się gumową packą, jednorazowo na powierzchnię nie większą niż 2 do 5 metrów kwadratowych.

Ważne!

Wybierając płytki, należy sprawdzić, czy pochodzą z tej samej partii produkcyjnej. Natomiast do montażu lepiej przetasować całą partię. Jeśli trafi się kilka o odbiegającym odcieniu, w masie będą niezauważalne.

Nic tak nie cieszy, jak własnoręcznie wykonana praca. Dowartościowuje i wystawia dobra ocenę. Montaż płytek może się wydawać przedsięwzięciem trudnym, jednakże nie należy się poddawać zawczasu i mimo wszystko próbować.

Materiał powstał we współpracy z firmą Boels.
Ilustracje: foter.com.

Komentarze

  • Zgadzam się! Montaż na własną rękę to duża oszczędność – tak naprawdę nie ma się czego obawiać – klej nie działa natychmiast i zawsze można skorygować płytkę po nałożeniu na klej gdyby coś poszło nie tak 😉

  • Anka

    U mnie kładł płytki początkujący glazurnik i wyszła masakra – nie polecam testowania na własnej podłodze.

Zostaw komentarz